Witajcie!
Jak widać nawet podczas tak fatalnej sytuacji, jak grożąca nam pandemia, dalej najważniejsza jest polityka, a dobro obywateli schodzi nam na drugi plan, To jest niesamowite, że nawet taka katastrofa nie jest w stanie wywołać chociaż troszeczkę empatii z uczuć naszego prezydenta. Nie musimy być nawet osobami dobrze poinformowanymi, żeby wiedzieć, o czym rozprawia się od kilku tygodni. Wydawać by się mogło, że najważniejszym tematem na całym świecie jest koronawirus, ale w Polsce, jak to w Polsce żyjemy zupełnie innymi realiami, A właściwie nasz rząd ukochany tak właśnie żyje. Już dobrze wiemy, iż pandemia ta nie minie sobie, ot tak. Jest ona na masakrycznie wysoką skalę i pomoże nam to przejść stosowanie się do zasad. Nie wolno nam wychodzić do parku, czy do lasu. Nastąpiły wszelkie zaostrzenia przy udawaniu się do sklepów, zakazano zgromadzeń. Lecz rząd chce to teraz wszystko zepsuć i dalej nalega na to, by wybory się odbyły. Jak widać, prezydentowi zupełnie nie zależy na zdrowiu obywateli i jedyne zmartwienie to wybory. Próbuje też podawać różne absurdalne wręcz tłumaczenia, iż jeżeli obywatele mogą udawać się na zakupy, to na wybory też mogą. Tylko my musimy chodzić do sklepu i kupić jedzenie, aby żyć, aby mieć co jeść bo to są produkty pierwszej potrzeby. Prezydent jeszcze jak dobrze widać, chce nie narażać osób starszych, którzy są w grupie ryzyka, przez co mają prawo oni głosować korespondencyjnie. Bardzo, bardzo wygodnie, szczególnie że tym samym celuje on prosto w swój elektorat, czyli obywateli, którzy w większości popierają właśnie PIS. Myślę, że nasz prezydent robi to wszystko w pełni świadomie, że wie, iż będzie mała frekwencja osób na wyborach, bo ludzie będą się po prostu bali udać się na wybory i w większości pójdą ci, co będą chcieli głosować na PIS. To naprawdę smutne i wręcz karygodne, że nawet w takiej sytuacji, dla niektórych jest najważniejszy "stopień", który jest stawiany nawet nad życie ludzkie. Bo nie ukrywajmy, że to może mieć wręcz fatalne skutki.
Jak widać nawet podczas tak fatalnej sytuacji, jak grożąca nam pandemia, dalej najważniejsza jest polityka, a dobro obywateli schodzi nam na drugi plan, To jest niesamowite, że nawet taka katastrofa nie jest w stanie wywołać chociaż troszeczkę empatii z uczuć naszego prezydenta. Nie musimy być nawet osobami dobrze poinformowanymi, żeby wiedzieć, o czym rozprawia się od kilku tygodni. Wydawać by się mogło, że najważniejszym tematem na całym świecie jest koronawirus, ale w Polsce, jak to w Polsce żyjemy zupełnie innymi realiami, A właściwie nasz rząd ukochany tak właśnie żyje. Już dobrze wiemy, iż pandemia ta nie minie sobie, ot tak. Jest ona na masakrycznie wysoką skalę i pomoże nam to przejść stosowanie się do zasad. Nie wolno nam wychodzić do parku, czy do lasu. Nastąpiły wszelkie zaostrzenia przy udawaniu się do sklepów, zakazano zgromadzeń. Lecz rząd chce to teraz wszystko zepsuć i dalej nalega na to, by wybory się odbyły. Jak widać, prezydentowi zupełnie nie zależy na zdrowiu obywateli i jedyne zmartwienie to wybory. Próbuje też podawać różne absurdalne wręcz tłumaczenia, iż jeżeli obywatele mogą udawać się na zakupy, to na wybory też mogą. Tylko my musimy chodzić do sklepu i kupić jedzenie, aby żyć, aby mieć co jeść bo to są produkty pierwszej potrzeby. Prezydent jeszcze jak dobrze widać, chce nie narażać osób starszych, którzy są w grupie ryzyka, przez co mają prawo oni głosować korespondencyjnie. Bardzo, bardzo wygodnie, szczególnie że tym samym celuje on prosto w swój elektorat, czyli obywateli, którzy w większości popierają właśnie PIS. Myślę, że nasz prezydent robi to wszystko w pełni świadomie, że wie, iż będzie mała frekwencja osób na wyborach, bo ludzie będą się po prostu bali udać się na wybory i w większości pójdą ci, co będą chcieli głosować na PIS. To naprawdę smutne i wręcz karygodne, że nawet w takiej sytuacji, dla niektórych jest najważniejszy "stopień", który jest stawiany nawet nad życie ludzkie. Bo nie ukrywajmy, że to może mieć wręcz fatalne skutki.


Brak komentarzy