Witajcie!

Wczoraj doszło do mnie coś bardzo ważnego, o czym się zbytnio nie mówi. Mianowicie przecież dalej występuje przemoc domowa i co teraz dzieje się z tymi biednymi dziećmi? Bo pomyślmy nad tym, normalnie takie ofiary mogły spokojnie uciec od tego cierpienia, chociażby do parku albo spotkać się ze znajomymi. Wtedy na chwilę mogły zapomnieć o wszystkim złym, co czeka na nie w domu. A teraz? Gdzie takie dzieci mogą znaleźć swój azyl? Większość z nich nawet nie ma jak i gdzie udać się po pomoc, właściwie nie mogą nawet zadzwonić na pogotowie opiekuńcze, bo jeżeli ich rodzice to usłyszą, to zostaną srogo ukarane. Nawet nie chce wiedzieć, co teraz przeżywają takie biedne dzieci, przecież one są całkowicie bezsilne i bezradne. Szczerze powiem, że teraz zrobiło mi się strasznie głupio, że niedawno jeszcze narzekałam, że siedzę w domu jak więzień, a tak naprawdę jestem wielką szczęściarą, że mogę spokojnie i bezpiecznie spędzać czas w domu z rodzicami.  




Brak komentarzy